Pelikan Niechanowo i Wełna Rogoźno - po trzech ligowych kolejkach obie te drużyny miały na swoim koncie komplet dziewięciu punktów. A więc wczorajszy bezpośredni pojedynek tych drużyn miał zdecydować, która z nich pozostanie w czołówce tabeli. Zwycięsko z tej batalii wyszedł Pelikan, którego passa zwycięskich potyczek ligowych ciągnie się nieprzerwanie od zeszłego sezonu.
Wczoraj kibice w Rogoźnie obejrzeli aż siedem bramek. Najpierw już w pierwszym kwadransie Pelikan wyszedł na prowadzenie, potem w drugim kwadransie padło wyrównanie, minutę później znów prowadził Pelikan, a kilka minut dalej Łukasz Zagdański ustalił wynik pierwszej części meczu na 1:3 dla Pelikana.
Drugą połowę golem na 2:3 "otworzyła" Wełna. Rogoźnianie nie dali się otrząsnąć zagapionej obronie Pelikana i szybko wyrównali, wprowadzając w szeregi gości nieco chaosu i nerwowości. Sytuację jednak w końcu udało się opanować, a Pelikan, z minuty na minutę zyskujący coraz większą przewagę, zdołał na pięć minut przed końcem meczu strzelić zwycięskiego gola.
Summa summarum: Wełna Rogoźno - Pelikan Niechanowo 3:4.
Wczorajsza wygrana dała Pelikanowi awans na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Niechanowska drużyna znajduje się tuż za Kłosem Zaniemyśl i liderującą Vitcovią Witkowo.
Kolejny mecz ligowy zielono-czarni zagrają u siebie, 15 września, o godz. 15:00. Mecz ten śmiało będzie można nazwać spotkaniem na szczycie, gdyż Pelikan zmierzy się z również jak dotychczas niepokonaną Vitcovią.

Ale wcześniej - w środę 11 września - kibice GLKS-u będą mogli na Plantach obejrzeć swoich "ulubieńców" w meczu z Lechitą Kłecko; będzie to mecz w ramach Pucharu Polski. Początek spotkania o godz. 17:00.