Piłkarze Pelikana udali się w sobotę do Kłecka, gdzie rozegrali swój ósmy mecz w lidze okręgowej. Był to mecz zwycięski, choć mimo pozycji faworyta, zielono-czarni w potyczce z Lechitą wcale lekko nie mieli.
Pelikan przeważał praktycznie przez cały mecz, jednak (znowu!) skuteczność przeprowadzanych akcji pozostawiała wiele do życzenia; zapędy niechanowskiej ekipy kończyły się na szczelnej defensywie kłecczan.
Po bezbramkowej pierwszej połowie druga odsłona meczu wyglądała podobnie, choć kilka kontrataków Lechity mogło skończyć się dla Pelikana utratą gola.
Niemrawe ataki zielono-czarnych wreszcie przyniosły pożądany efekt - w 84-tej minucie Przemek Otuszewski, będąc sam na sam z bramkarzem Lechity, umieścił piłkę tuż przy słupku. Goście poszli za ciosem, nie dając Lechicie otrząsnąć się po stracie gola, i trzy minuty później asystujący przy pierwszej bramce Łukasz Zagdański podwyższył rezultat na 0:2.
Zwycięstwo Pelikana, przy remisie Vitcovii z Kotwicą Kórnik, pozwoliło GLKS-owi zamienić się pozycjami w tabeli z Vitcovią i samodzielnie (z przewagą dwóch punktów) objąć przewodnictwo w poznańskiej "Okręgówce".
Następny mecz, jaki czeka niechanowską drużynę, to potyczka pucharowa ze Zjednoczonymi Trzemeszno. Mecz ten odbędzie się na Plantach 9 października o godz. 16:00.
A najbliższy pojedynek ligowy odbędzie się również na Plantach - 13 października o godz. 15:00. Do Niechanowa przyjadą Suchary z Suchego Lasu.