Wczoraj po południu niechanowski Pelikan po raz pierwszy w tym roku zaprezentował się przed własną publicznością. W meczu 15. kolejki Klasy Okręgowej pokonał drużynę OTPS Winogrady Poznań 4:2.

Spotkanie rozpoczęli gospodarze, którzy już od pierwszych minut próbowali wstrzelić się w bramkę pilnowaną przez oślepianego słońcem poznańskiego bramkarza. Mimo paru ładnych akcji i pełnej kontroli nad wydarzeniami na boisku, napastnicy Pelikana nie potrafili znaleźć recepty na przełamanie obrony przeciwnika.
Udało się to w 22-ej minucie. Po kolejnej szybkiej akcji w dogodnej sytuacji znalazł się Stefan Trawiński, który pewnym strzałem dał prowadzenie gospodarzom.
Bramka ta najwidoczniej przypomniała Łukaszowi Zagdańskiemu jego rolę. Ten najskuteczniejszy strzelec rundy jesiennej potrzebował zaledwie czterech minut, by podwyższyć wynik na 2:0.
Czując wiatr w żaglach, Pelikan raz jeszcze w pierwszej odsłonie meczu wyprowadził w pole obronę Poznaniaków. Tym razem w 33-ej minucie na listę strzelców wpisał się Przemek Otuszewski.
OTPS nie przyjechał jednak do Niechanowa, by chylić czoło przed liderem tabeli. Tuż po bramce Otuszewskiego piłkarze z Winograd przeprowadzili błyskawiczną kontrę i zdobyli pierwszego gola w tym meczu. Ale nie ostatniego. W końcówce pierwszej połowy gra straciła nieco na impecie i widowiskowości, a gospodarze zaczęli się nieco gubić. Goście to zagubienie wykorzystali maksymalnie, ładnym strzałem z dystansu zdobywając drugiego gola.
A więc do przerwy 3:2 dla Pelikana.
W drugiej odsłonie kibice zgromadzeni na Plantach nie mieli zbyt wielu okazji do oklaskiwania swojej drużyny. Obraz gry nie należał do zbyt atrakcyjnych, tempo spadło, a ładnych i składnych akcji było jak na lekarstwo. W powietrzu momentami pachniało nawet remisem, ale broniący bramki Pelikana Damian Zamiar skutecznie hamował zapędy gości.
W drugiej połowie padł jeszcze tylko jeden gol. W 50-tej minucie meczu ponownie do bramki OTPS-u drogę znalazł Łukasz Zagdański. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Pelikana 4:2, ale mimo wygranej, przyznać trzeba, że po meczu lidera z drużyną z dolnej części tabeli spodziewać się można było nieco efektowniejszej gry - oczywiście w wykonaniu lidera...
O kolejne ligowe punkty Pelikan walczyć będzie na wyjeździe - w przyszłą sobotę z Kotwicą Kórnik. A najbliższy mecz na Plantach - przeciwko Wełnie Rogoźno - odbędzie się 19 kwietnia o godz. 16:00.