Wczoraj w Witkowie odbył się przesunięty mecz 18. kolejki rozgrywek Klasy Okręgowej pomiędzy Pelikanem Niechanowo a Vitcovią Witkowo. Niechanowscy kibice, którym działacze GLKS-u zorganizowali bezpłatny wyjazd na ten szlagierowy pojedynek, nie zawiedli się na pewno. Losy meczu rozstrzygnęły się w dokładnie osiem minut, a Pelikan wywiózł z Witkowa bodaj najcenniejsze punkty w rundzie wiosennej.
Witkowianie na początku spotkania podeszli do niego zbyt ostrożnie i już w 4-tej minucie, po dośrodkowaniu Mateusza Roszaka, najlepszy strzelec Pelikana, Łukasz Zagdański, umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Cztery minuty później kolejne dośrodkowanie Roszaka trafiło w pole karne Vitcovii; asysta Zagdańskiego, strzał Otuszewskiego i 0:2 dla Pelikana.
Tak szybko wypracowana przewaga gości pozwoliła im na spokojniejszą grę i nieforsowanie zbytnio tempa. Zielono-czarni mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia rezultatu, ale nie udało się ich wykorzystać. Dla kontrastu - Vitcovia tylko raz napędziła strachu obrońcom Pelikana.
Pod koniec pierwszej połowy witkowski bramkarz zachował się bardzo niesportowo w stosunku do jednego z piłkarzy Pelikana i tym samym, z czerwoną kartką na koncie, poważnie osłabił swoją drużynę.
Druga część meczu toczyła się pod dyktando Pelikana, który z dwubramkową przewagą bardziej starał się nie stracić gola, niż zdobyć kolejnego. W tej mało emocjonującej połowie GLKS grał dość zachowawczo, Vitcovia praktycznie nie istniała, sędzia główny nabawił się kontuzji, a wynik pozostał bez zmian.
Zwycięstwo nad Vitcovią, która w rundzie jesiennej trwającego sezonu jako jedyna była w stanie urwać punkty Pelikanowi, mocno przybliża niechanowski zespół do awansu do IV Ligi. Pojutrze nadarzy się kolejna okazja do zrobienia wielkiego kroku ku IV Lidze - Pelikan zmierzy się w wyjazdowym spotkaniu z wiceliderem, Kłosem Zaniemyśl.
|