Piłkarze Pelikana Niechanowo odhaczyli 22. kolejkę terminarza poznańskiej Klasy Okręgowej. Wyjazdowe spotkanie z Sucharami Suchy Las było meczem do jednej bramki, a kibice obejrzeli aż osiem goli - wszystkie dla Pelikana.
Na nic się zdała motywacja Sucharów oraz atut własnego boiska. Pelikan od pierwszych minut pokazał swoją przewagę, która rosła z minuty na minutę i urządził sobie w Suchym Lesie niezły trening strzelecki.
Po trwającym nieco ponad kwadrans rekonesansie sucholeskiej defensywy, jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Kamil Chopcia, który strzałem w długi róg pokonał Michała Haze. Gol ten był początkiem piłkarskiej egzekucji, a jej wykonawcami (prócz wspomnianego Chopci) byli jeszcze: Łukasz Zagdański (na zdjęciu), Sławek Staniszewski, Paweł Ignasiński i Michał Steinke.
W pierwszej połowie Sucharom udało się przeprowadzić tylko jedną podbramkową akcję, ale udana interwencja kapitana GLKS-u pozbawiła gospodarzy marzeń o kontaktowym golu. Czarę goryczy przelała ponadto czerwona kartka dla obrońcy z Suchego Lasu, który jedyną możliwość powstrzymania "Zagiego" widział w sfaulowaniu go. Pelikan natomiast w pierwszej odsłonie do bramki Sucharów skutecznie "wbił się" jeszcze trzy razy. Do przerwy 0:4 dla Pelikana.
W drugiej połowie gospodarze wciąż nie mogli odnaleźć się na własnym boisku. Jedyną akcję Suchary przeprowadziły w 53-ej minucie meczu; przez resztę czasu dominował Pelikan, strzelając kolejne cztery gole i przy ostatecznym zwycięstwie 0:8 wywiózł z Suchego Lasu trzy punkty.
Strzelcy bramek: Łukasz Zagdański 3x (36',43',57'), Sławomir Staniszewski 2x (74',87'), Kamil Chopcia (17'), Paweł Ignasiński (25'), Michał Steinke (61').
Na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu Pelikanowi brakuje tylko jednego punktu do pewnego awansu do IV Ligi. Biorąc pod uwagę to, że przeciwnikami zielono-czarnych będą drużyny z dolnej części tabeli, można śmiało powiedzieć, że Pelikan nie poprzestanie na jednym punkcie, lecz zdobędzie ich dwanaście.

Kolejny mecz GLKS rozegra na Plantach, 1 czerwca o godz. 15:00 stając oko w oko z KS-em 1999 Łopuchowo. Przypomnę, że w rundzie jesiennej Pelikan wygrał w Łopuchowie 0:5.