Wczoraj po południu na niechanowskich Plantach GLKS Pelikan podejmował drużynę KS 1999 Łopuchowo. Na spotkanie to 300-osobowa grupa kibiców przybyła ze świadomością, że podopieczni trenera Bekasa awans do IV Ligi mają już w kieszeni. Zadecydował o tym sobotni bezbramkowy remis Kłosa Zaniemyśl z Kotwicą Kórnik, która jako jedyna mogła jeszcze zagrozić Pelikanowi w wywalczeniu mistrzowskiego tytułu.
Pewność awansu nie wpłynęła jednak na styl i podejście do gry niechanowskiego zespołu, który na własnym obiekcie postanowił przyjezdnym dać lekcję futbolu, a kibicom zaserwować niezłe widowisko piłkarskie. Oba te założenia zostały spełnione w stu procentach - Pelikan pokonał KS 7:1.

Goście z Łopuchowa, atakowani przez miejscowych od pierwszego sędziowskiego gwizdka, bez straty gola wytrzymali osiemnaście minut. Z drugim celnym trafieniem musieli pogodzić się piętnaście minut później, a po upływie 60 sekund bramkarz z Łopuchowa wyciągał piłkę z własnej bramki po raz trzeci.
W drugiej połowie Pelikan ani myślał o odpuszczeniu gry; no przecież mistrzostwo zobowiązuje... Bramka na 4:0 padła już w 6-tej minucie drugiej połowy, a osiem minut później swojego 32-ego gola w tym sezonie zdobył dla Pelikana Łukasz Zagdański, który kilkanaście minut później raz jeszcze pokonał bramkarza KS-u. Wynik 6:0 najwidoczniej jednak nie dawał gospodarzom pełnej satysfakcji, więc zielono-czarni skutecznie pokusili się o siódmego gola - piłkę (po wcześniejszym jej odbiciu się od słupka) celnie w siatce KS-u umieścił Sławek Staniszewski.
Mimo dużej przewagi na boisku Pelikan nie ustrzegł się straty gola. Niecałe dziesięć minut przed końcem meczu niefortunne wybicie niechanowskiego bramkarza wykorzystał Damian Patycki, ustalając tym samym wynik wczorajszego spotkania na 7:1.
Strzelcy bramek: Przemysław Otuszewski 2x (18', 33'), Szymon Izydorczyk 2x (34', 51'), Łukasz Zagdański 2x (59', 72'), Sławomir Staniszewski (78') - dla Pelikana; Damian Patycki (83') - dla KS-u 1999.
Pomeczowa euforia doprowadziła do tradycyjnego spalenia marynarek prezesa Pelikana i jednego ze sponsorów klubu, a radość z kolejnego zwycięstwa i przede wszystkim z kolejnego wielkiego sukcesu Pelikana, czyli awansu do IV Ligi, przeplatała się z rozbrzmiewającym w tle "We are the champions" zespołu Queen...
Kolejny mecz Pelikan zagra 7 czerwca w Luboniu ze Stellą; początek spotkania o godz. 17:00.