Pożegnanie lata 2008
W dniu 02.10.2008r. 47-osobowa grupa Seniorów "Róża" z Niechanowa świętowała zakończenie lata. Przy zapalonych świecach i bukietach kwiatów włożonych do wazonów z "Korboli" oraz skromnym posiłku, przy dźwiękach muzyki miło i gościnnie pożegnano lato. Na spotkanie przybyła kwiaciarka niechanowska, która wszystkim uczestnikom wręczyła bukieciki polnych kwiatów oraz bileciki niespodzianki, w których były polecenia do wykonania określonych zadań.
Śmiechu,tańca i zabawy nie było końca. Nam, seniorom niewiele trzeba: kęs kiełbaski, placek i kromka chleba, choć na głowe szron i kręgosłup już nie taki i trzeba wykupić leki z apteki, a do pierwszego jeszcze daleko.
O tym wszystkim choć na chwilę się tutaj zapomina, bo nasz Klub Seniora - to jedna rodzina powiedziała Danuta Muskus Przewodnicząca KLubu Seniora ,,Róża".
Dziękujemy ciepło i serdecznie Panu Zbyszkowi Bręklewiczowi Radnemu Powiatu Gnieźnieńskiego za pomoc finansową, dzięki której mogliśmy zorganizować poczęstunek na tę uroczystość.
Wycieczka
W dniach 16-18.10.2008r. członkowie Klubu Seniora "Róża" uczestniczyli w wycieczce do Częstochowy - Krakowa - Kalwarii Zebrzydowskiej - Wadowic - Ojcowa - Piekar Śląskich.
Ilość uczestników to 47 osób w tym 36 niepełnosprawnych.
Były to głównie osoby samotne w przedziale wiekowym od 55 do 84 lat. Podczas wycieczki przekonaliśmy się, ze pomimo niepełnosprawności fizycznej starszego wieku po raz pierwszy w życiu było nam dane zobaczyć piękne zabytki naszego kraju zlokalizowane w Częstochowie, Krakowie i pobliskich okolicach, które odwiedził nasz Papież Jan Paweł II.
Takie wspólne wyjazdy udowadniają, ze w tej grupie tkwi moc chęć wybierania się na wycieczki osób niepełnosprawnych i starszych, bo indywidualnie nikt nie odważył by się do wyjazdu.
Charakter wycieczki najlepiej przedstawiają wzruszające zdania wypowiedziane przez 84 letnią uczestniczkę panią Zofię.
- Kochani dziękuje Bogu i wiem, że w tym wieku spełniły się moje marzenia, że jeszcze raz w życiu mogłam stanąć na Jasnej Górze i uczestniczyć w mszy świętej i odsłonięciu obrazu Matki Częstochowskiej, a później zobaczyć zabytki, poznać budowle, kulturę i sztukę zlokalizowaną w Krakowie i okolicznych miejscowościach.
Czułam się tutaj jak we własnej rodzinie. Wszyscy byli dla mnie bliscy, troszczyli się o mnie, pomagali.
Właśnie te słowa mobilizują nas do organizowania wspólnych spotkań i wyjazdów, a motorem naszego klubu jest hasło "Każdy człowiek zawsze czeka na drugiego bliskiego człowieka".